Wielu ludzi nie inwestuje w obligacje, tłumacząc sobie, że trzeba mieć dużo pieniędzy. Tak właśnie na większość Polaków działa już samo słowo „inwestycja”. Ja natomiast mam obligacje za trzysta złotych, znam cała masę ludzi, którzy w ten sposób oszczędzają sto złotych. Aby zakupić obligacje trzeba mieć właśnie tyle, bo stały koszt jednej obligacji to równe sto złotych. Nie trzeba wydawać grubych tysięcy. Wielu tez martwi się, co będzie, jeśli coś się stanie. Wiadomo, wypadki chodzą po ludziach i choć usilnie zaleca się, aby raz zainwestowanych pieniędzy nie ruszać do końca okresu inwestycji, to jednak jeśli zechcemy- możemy w każdej chwili sprzedać obligację i zyskać na nich tyle ile wypracowały od momentu zakupu. Nie jest też prawdą, że aby kupić obligacje skarbowe trzeba odczekać długie godziny w kolejce.  Postęp technologiczny rozwiązał ten problem i teraz zakup obligacji trwa piętnaście minut, o ile skorzystamy z bankowości internetowej lub telefonicznej. Wielu polaków martwi się też, że na inwestycji straci. Na inwestowaniu w obligacje skarbowe stracić nie można, ponieważ zysk jest gwarantowany przez Skarb Państwa i nie było jeszcze przypadków, żeby ktoś nie otrzymał należnych mu odsetek.