W obecnej sytuacji gospodarczej przedsiębiorcy mają czasem spore problemy z domknięciem sowich zakładowych budżetów, a fiskus raczej nie lubi im w tym pomagać. Ciężko jednak ocenić, na ile obecna zła kondycja przedsiębiorstw wynika z kiepskiej koniunktury a jak wielu przypadków trudności finansowych udałoby się uniknąć przy zastosowaniu kilku prostych metod. Zacznijmy od tego, że likwidacja miejsc pracy niekoniecznie jest dobrym rozwiązaniem. Dlaczego? Z bardzo prostego powodu- zakład przestaje zarabiać. Tymczasem niewielu przedsiębiorców próbowało zaproponować pracownikom niższe pensje lub przejście na przykład na umowę o dzieło. Tymczasem, jak od jakiegoś czasu sygnalizują związki zawodowe, właśnie takie rozwiązanie byłoby akceptowalne. Wielu szuka oszczędności obniżając koszty produkcji. To jednak z reguły wiąże się a obniżeniem jakości produktu finalnego. A warto byłoby myśleć nieco do przodu i zapytać samego siebie co osiągnie firma po kryzysie- nic. Nic, bo jeśli nawet w czasie recesji klienci zwracają uwagę na jakość to w czasach dobrej koniunktury tym bardziej odrzucą produkty przeciętne. A straconą na własne życzenie reputację bardzo ciężko będzie odbudować w jakikolwiek sposób.