Od mniej więcej połowy maja 2001 roku na przedsiębiorcach, a przynajmniej część z nich zaciążyła nowa opłata, zwana opłatą produktową. Jest to pewna, niekiedy dość znaczna kwota jaką należy zapłacić za wprowadzenie na rynek produktu… w opakowaniu. Środki pozyskiwane z opłat produktowych są wykorzystywane na rozwój technologii utylizacji odpadów, ich segregację i recykling. W tej samej ustawie powiedziane jest jasno jakie przedsiębiorstwa podlegają obowiązkowi recyklingu i odzysku opakowań. Pomimo dość już długiego okresu obowiązywania tych przepisów wciąż wielu przedsiębiorców nie zdaje sobie sprawy z ich istnienia i dowiaduje się dopiero w momencie konieczności zapłaty grzywny oraz uiszczenia opłaty za poprzednie lata. Na szczęście można legalnie tej opłaty nie płacić, ale wówczas należy w inny sposób zrealizować obowiązek odzysku i recyklingu opakowań.  Zazwyczaj przedsiębiorcy korzystają z usług specjalistycznych firm lub sami przeprowadzają zbiórkę i utylizację opakowań po własnych produktach. Podobne rozwiązania zostają wymuszone przez miliony ton śmieci, które zalegają na wysypiskach, choć można je swobodnie przetworzyć i ponownie wykorzystać.

Choć w potocznym języku pojęcia kredyt i pożyczka stawia się obok siebie jako synonimy to w praktyce występują między nimi dość istotne różnice. Po pierwsze różnica zasadnicza polega na tym, że pożyczki może udzielić każdy, kto ma pieniądze. W zasadzie może to więc być znajomy, kolega z pracy, członek rodziny lub całkiem obca osoba. Instytucja kredytująca wcale nie musi fizycznie posiadać pieniędzy- co daje w efekcie właściwie tylko grono banków. Po pożyczeniu pożyczki stajemy się formalnymi właścicielami pieniędzy, przy kredycie nie. Nie ma to praktycznego znaczenia, niemniej jednak jest prawnie uwarunkowaną różnicą. Z tego, kto udziela pożyczki czy kredytu wynika także jeszcze ejdna istotna kwestia. Jeśli jest to pożyczka udzielana przez osoby prywatne to mają w tym przypadku zastosowanie jedynie zapisy Kodeksu Cywilnego. Jeśli natomiast pożyczkodawca jest bank, wówczas jesteśmy chronieni także przez ustawę Prawo Bankowe. Daje to różne możliwości dochodzenia swoich roszczeń w przypadku późniejszych komplikacji. Poza tym pożyczka nie musi mieć oprocentowania ani terminu zwrotu, choć w rzeczywistości rzadko się tak zdarza, przy kredycie natomiast obie cechy muszą być dokładnie określone.

Firmy doradztwa finansowego jak Expander, Open Finance czy Xelion pomagają swoim klientom w zaciągnięciu kredytu lub korzystnym ulokowaniu oszczędności. To ich rola i wypełniają ją dobrze. Czy jednak zaspokajają w pełni potrzeby wszystkich? Niezależnie od tego, do której firmy doradztwa finansowego się udamy, nasze zadowolenie w dużym stopniu  zależy od tego, jak zostaniemy obsłużeni. Profesjonalna obsługa skłania klientów do polecania firmy znajomym. Co ciekawe, doradca dzięki swojemu profesjonalnemu podejściu i wczuciu się w potrzeby klienta, może nas przekonać do swojej oferty, która po dokładnym porównaniu z konkurencją może okazać się nieco mniej korzystna. To potwierdza, jak wiele zależy od czynnika ludzkiego. Doradca może nam pomóc, ale najlepiej poczujemy się mając własną wiedzę finansową. Dzięki niej możemy często dokonać takiego samego, a nawet lepszego wyboru. Jeśli komuś zaufasz, nie zawsze wyjdziesz na swoje. Nie sugeruję w żadnym razie, że doradca Cię oszuka. On zwyczajnie wykonuje swoją pracę. Może mu się nie   chcieć wybierać spośród kilkunastu ofert banków. Idzie na skróty. Wszak to nie jego pieniądze, tylko Twoje. Oczywistym jest, że liczą się warunki kredytu, a nie ładny uśmiech pani doradcy.

Ilość użytkowanych na terenie Polski telefonów komórkowych szacuje się na 60-80 milionów, w zależności od daty badania, profilu próby i danych źródłowych. Wynika z tego, że w kieszeni statystycznego Polaka tkwią niemal dwa telefony komórkowe. Spora cześć z nich to tak zwane telefony na kartę. Zrobiły one furorę w momencie wejścia na rynek i sprawiły, że każdy chciał mieć własnego pre-paida i w dodatku za niewielkie miesięcznie pieniądze rzeczywiście mógł spełnić to swoje marzenie. Dziś natomiast furorę robią, jako sposób zarabiania- doładowania kart pre-paid. Wiele firm oferujących takie usługi proponuje swoim użytkownikom prowizję pochodzącą z dalszej dystrybucji doładowań. Udział w takich właśnie programach partnerskich sprawia, że „doładowania pre-paid” to jedno z popularniejszych zapytań kierowanych do wyszukiwarki Google. Jest to ciekawy sposób zarabiania i łatania domowego budżetu, choć jeśli dobrze się zorganizować można z tego zrobić główne źródło utrzymania. Stąd też na portalach aukcyjnych doładowanie telefonów można kupić niekiedy niemal dwadzieścia procent taniej niż wynosi ich wartość nominalna. Ponieważ ilość osób korzystających z pre-paidów nie maleje to może warto pomyśleć nad tym biznesem?

Niemal każdy z nas zarabia pieniądze, ale jak zrobić, żeby było ich więcej? Zasada jest bardzo prosta - to nie my musimy pracować na pieniądze, to one powinny pracować dla nas - pod tym tajemniczo brzmiącym zdaniem kryje się prosty sposób na pieniądze - inwestowanie. Doskonale opowiada o tym książka "Bogaty ojciec, biedny ojciec" Roberta Kiyosakiego, oraz jej kontynuację. Warto przeczytać tą książkę i spojrzeć na pieniądze w inny sposób, być może odmieni to Twoje życie. Podstawą każdego biznesu jest dobry pomysł. Często wpadamy na niego przypadkiem, niekiedy długo myślimy, co mogłoby się sprawdzić, a co nie - nie ma reguły. Dobry pomysł w połączeniu z samozaparciem i dążeniemdo wyznaczonego wcześniej celu jest gwarancją sukcesu każdego biznesu, niezależnie od formy w jakiej będzie on prowadzony oraz gałęzi gospodarki, czy to będzie np. szwalnia, czy usługi budowlane lub informatyczne. Warto ciągle myśleć o rozwijaniu biznesu, istnieje tak zwany paradoks czasu, polegający na tym, że jeśli się stoi w miejscu, to tak naprawdę się cofa - jest w tym sporo prawdy.

Wielu z nas narzeka na swoich pracodawców. Inni rezygnują z pracy dla kogoś i zakładają własną firmę. W papierologii dotyczącej zakładania własnej firmy, wiele się w Polsce zmieniło. Nie jest to już takie skomplikowane i kosztowne, jak było jeszcze kilka lat temu. Dzisiaj wypełnienie formularzy niezbędnych do założenia własnej firmy nie zajmuje już tak dużo czasu, jak to miało miejsce kiedyś. Ponadto, nie są to już tak skomplikowane rzeczy. Każdy z nas jest w stanie sam sobie poradzić i bez większego problemu wypełnić wszystkie papiery. Prowadzenie działalności gospodarczej nie wymaga także zbyt dużej wiedzy z dziedziny księgowości czy też rachunkowości. Firma jednoosobowa to jedna z prostszych form działalności, która nie jest trudna w prowadzeniu. Jeśli jednak czujemy, że sobie nie radzimy, można skorzystać z usług księgowej lub biura rachunkowego. Dzięki temu możemy mieć pewność, że nasze papiery będą w porządku. Jak widać, prowadzenie własnej działalności gospodarczej nie jest takie trudne. Założenie własnej działalności gospodarczej ma wiele niewątpliwych zalet. Nie jesteśmy zależni od niemiłego, gburowatego szefa, z którym lepiej nie zadzierać. Nie musimy pracować na czyjś rachunek, czerpiąc z tego niewielkie zyski. Ponadto jesteśmy pewni, że mamy opłacone wszystkie składki i podatki i nasza firma działa zgodnie z prawem. Nie musimy prosić pracodawcę o to, by wysłał nam wreszcie należną nam wypłatę czy też dał umowę do podpisu. Nasze życie staje się łatwiejsze, bo sami organizujemy sobie czas pracy. Jeśli jakiegoś dnia nie mamy ochoty pracować, to tego nie robimy. Czerpiemy też wszystkie zyski, jakie przynosi firma, a nie ich małą część. No i sami jesteśmy swoimi szefami. Niezależność i komfort pracy to wielkie zalety prowadzenia własnej działalności gospodarczej. Poprawia się nasze samopoczucie i samoocena, wierzymy, że sami możemy wiele zdziałać i nikt naszych pomysłów nie ogranicza. Warto, zatem rozważyć założenie własnej firmy,by cieszyć się wszystkimi zaletami, jakie z niej płyną.